Wróć na górę
Z cukrzycą za kierownicą
14
04.2021

Z cukrzycą za kierownicą

Kierowca prowadzący auto slalomem, który po zatrzymaniu przez policję nie potrafi powiedzieć, jak się nazywa, zwykle jest postrzegany jako będący pod wpływem alkoholu. Ale nie zawsze tak jest. Winę za to ponosić może hipoglikemia, bardzo groźne powikłanie cukrzycowe, mogące nawet spowodować nagłą utratę przytomności, co jest szczególnie niebezpieczne, gdy zdarzy się podczas prowadzenia samochodu. Każdy diabetyk powinien więc zdawać sobie sprawę z tego, że cukrzyca może zaburzyć jego sprawność za kierownicą. Jak zadbać o bezpieczeństwo podczas jazdy?

Prawo jazdy tylko na 5 lat

Cukrzyca, nazywana epidemią XXI wieku, na którą cierpią około 3 miliony dorosłych Polaków[1], to choroba, która może wpływać na pogorszenie zdolności kierowcy do prowadzenia auta. A to stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa prowadzącego samochód, jego pasażerów, a także innych użytkowników dróg. Taka sytuacja zdarza się najczęściej w przypadku nagłego epizodu niedocukrzenia, czyli hipoglikemii. Cukrzyca, wiążąca się z nieprawidłowym poziomem cukru we krwi, nie jest jednak przeciwwskazaniem do posiadania prawa jazy. W przypadku kierowcy z cukrzycą insulinozależną, czyli wymagającą terapii insuliną, niezbędna jest jednak konsultacja diabetologiczna. Zalecane, ale nieobowiązkowe, jest też udokumentowanie kontroli cukrzycy przez lekarza prowadzącego kandydata na kierowcę niezawodowego. Gdy chory nie przyjmuje insuliny, nie ma obowiązku konsultowania się z diabetologiem. Nie jest też zobowiązany do przedstawienia dokumentacji przebiegu swojej choroby. Warto jednak, by z takiej możliwości skorzystał.

Jeśli w historii choroby cukrzyka nie ma ciężkich i nawracających stanów obniżenia poziomu cukru we krwi, a ponadto dysponuje on dostateczną wiedzą na temat ryzyka utraty przytomności za kierownicą, to nie powinien mieć problemów z otrzymaniem zgody lekarza na jazdę samochodem. Jeśli jednak dopiero wykryto u niego cukrzycę, np. podczas badań niezbędnych do uzyskania prawa jazdy, lekarz może odroczyć kwalifikację chorego, by w tym czasie wyrównać poziom glikemii. Taka sytuacja zdarza się szczególnie w przypadku chorych z cukrzycą wymagającą leczenia insuliną, gdyż w początkowej fazie choroby pacjent może jeszcze nie umieć rozpoznawać zbliżającej się hipoglikemii. Niezależnie jednak od tego – amatorskie prawo jazdy diabetyk otrzymuje na 5 lat. Po upływie tego czasu musi się ponownie zgłosić na badanie lekarskie. Maksymalny okres ważności prawa jazdy dla kierowcy zawodowego, leczącego się lekami doustnymi i dietą, wynosi trzy lata, a dla kierowcy cierpiącego na cukrzycę insulinozależną – tylko rok.

[1] https://pacjent.gov.pl/artykul/cukrzyca-w-liczbach

Jak się ustrzec przed hipoglikemią podczas jazdy?

Chory na cukrzycę musi zwracać baczną uwagę na swój stan zdrowia. Nawet jeśli systematycznie bierze leki i jest pod kontrolą lekarza, mogą mu się zdarzyć epizody niedocukrzenia. Szczególnie niebezpieczne jest to wówczas, gdy dotyczy osoby prowadzącej pojazd. Przyczyn nagłego spadku poziomu cukru we krwi jest wiele. Może to być wzmożony wysiłek fizyczny, zła dieta, nawet niewielka ilość mocnego czy słodkiego alkoholu wypitego poprzedniego dnia. Ale także przyjęcie nieadekwatnej w stosunku do posiłku czy aktywności fizycznej dawki leku doustnego bądź insuliny, albo zbyt długie przerwy pomiędzy posiłkami.

Złotym standardem u chorego na cukrzycę powinno być więc przestrzeganie podstawowych zasad, dzięki którym zminimalizuje ryzyko niedocukrzenia, ale także hiperglikemii, czyli zbyt wysokiego poziomu cukru we krwi. To powikłanie cukrzycowe powoduje z kolei senność i zmęczenie oraz opóźnienie reakcji za kierownicą, a u niektórych osób nawet zaburzenia orientacji. W ostrych stanach może także doprowadzić do kwasicy ketonowej, do której dochodzi w sytuacji dużego stężenia glukozy we krwi. Niewdrożenie w porę odpowiedniego leczenia może doprowadzić do śpiączki, a w dalszej konsekwencji, do zgonu.

O czym powinien pamiętać każdy cukrzyk? Zanim wyruszy w drogę do pracy czy w dłuższą podróż, musi przede wszystkim oznaczyć stężenie glukozy we krwi. Gdy pomiar wskazuje 70 mg/dl (tzw. alertowe stężenie glukozy we krwi) lub mniej oraz w sytuacji, gdy wynik jest zbyt wysoki (powyżej 200 mg/dl), nie powinien prowadzić samochodu. Warto też, dla własnego bezpieczeństwa, zrezygnować na kilka dni z kierowania autem, gdy diabetolog zmieni dawki insuliny przyjmowanej przez chorego. Dlaczego? Nie ma pewności, jak na to zareaguje organizm, który musi mieć czas, by przyzwyczaić się do nowych dawek leku.

Opaski na rękę ratują życie

Warto pamiętać, aby nie siadać za kierownicą na czczo i bez przyjęcia niezbędnych leków. Śniadanie jest obowiązkowe! W aucie diabetyk powinien mieć zestaw do kontrolowania glikemii, czyli glukometr i paski testowe, a także insulinę, jeśli cierpi na cukrzycę insulinozależną. Dobrze jest mieć także glukozę w żelu lub w tabletkach, bądź inne produkty żywnościowe bogate w węglowodany, takie jak: soki, cukierki, czekoladę czy nawet kostki cukru. Życie cukrzykowi uratować może również opaska na rękę, najlepiej w kolorze niebieskim, który w międzynarodowym kodzie oznacza diabetyka. Na opasce najczęściej widnieje informacja: „Mam cukrzycę. Jeśli zemdlałem, wezwij lekarza”. Przydać może się także Pen – automatyczne urządzenie, które służy do samodzielnego wstrzykiwania insuliny. Równie przydatny może się okazać lek regulujący stężenie glukozy we krwi, który w odróżnieniu od insuliny, zwiększa poziom cukru we krwi. Każda osoba leczona insuliną powinna go mieć w swojej samochodowej apteczce.

W samochodzie warto wozić także legitymację diabetyka, a wybierając się w dłuższą podróż, trzeba koniecznie zabrać ze sobą również dokumenty informujące o potrzebie przyjmowania insuliny. Podczas wielogodzinnej jazdy samochodem przydadzą się także opakowania na insulinę (w postaci toreb termicznych lub specjalnego termoizolacyjnego etui). Lekowi temu, wrażliwemu na temperaturę, nie służą bowiem ani mrozy, ani upały.

Pogorszenie stanu zdrowia podczas jazdy

Utrata przytomności czy śpiączka cukrzycowa z reguły nie zdarzają się nagle. Poprzedzają je symptomy, świadczące o pogarszającej się kondycji kierowcy. Senność, zmęczenie, kołatanie serca, zlewne poty, zaburzenia zachowania (agresja, nadmierna wesołość) czy podwójne widzenie, to sygnały, mogące świadczyć o zbliżającej się hipoglikemii. W takiej sytuacji kierowca powinien natychmiast zatrzymać samochód na poboczu, a następnie zjeść słodką przekąskę lub wypić napój i odczekać 20 minut, by zmierzyć poziom cukru we krwi. Nie należy uruchamiać pojazdu, zanim nie dojdzie do unormowania glikemii. Gdy cukier ma już odpowiednią wartość, wówczas można ruszać w dalszą drogę. Jeśli kierowca nadal źle się czuje, powinien wezwać pomoc i nie ryzykować dalszej jazdy, bo to może się zakończyć zasłabnięciem za kierownicą i spowodowaniem wypadku.

Jeżeli cukrzyk ma przed sobą wiele godzin za kółkiem, najlepiej aby towarzyszyła mu druga osoba, która może go wspomóc w przypadku ewentualnego niedocukrzenia. W samotnej podróży – kierowca zdany sam na siebie, powinien jeszcze skrupulatniej pilnować przerw na posiłki i odpoczynek. Najlepiej zaplanować je nie rzadziej niż co dwie godziny. W czasie postojów trzeba zmierzyć poziom cukru we krwi i pamiętać o przyjmowaniu leków. Przyda się też ruch na świeżym powietrzu. Warto więc od czasu do czasu rozprostować kości. Nie można też zapominać o zapasie napojów czy wody bez cukru, by nie doprowadzić do niekontrolowanego wzrostu glikemii.

Jak pomóc nieprzytomnej osobie?

Gdy jednak kierowca zasłabnie za kółkiem, rolą osób postronnych jest udzielenie mu wszelkiej pomocy: w przypadku osoby nieprzytomnej trzeba koniecznie wezwać pomoc medyczną, z kolei gdy kierowca jest przytomny, ale jego stan zdrowia wydaje się zły, a mowa bełkotliwa, nie można od razu wyrokować, że ma się do czynienia z osobą nietrzeźwą. Trzeba spróbować ustalić przyczyny takiego stanu. Jeśli kierowca przekaże informację, że ma cukrzycę, należy, zmierzyć mu poziom cukru we krwi (jeśli jest taka możliwość), a potem podać słodki napój czy przekąskę. Po około kwadransie można ponownie dokonać pomiaru. Jeżeli mimo tych zabiegów samopoczucie chorego nie poprawia się, trzeba wezwać pogotowie. W przypadku, gdy oznaczenie cukru jest niemożliwe, mimo wszystko warto choremu podać coś zawierającego węglowodany.

Prowadzenie samochodu przez diabetyka nie musi automatycznie oznaczać niebezpieczeństwa dla ruchu drogowego. Świadomy swojej choroby kierowca z reguły potrafi zadbać o to, by nie stwarzać zagrożenia ani dla siebie, ani dla innych użytkowników dróg. Wówczas kierowanie autem może być dla niego, tak samo jak dla pozostałych kierowców, prawdziwą przyjemnością.