
Tragiczne wypadki
Początek czerwca: w Rybniku 3-letnia Oliwia umiera w przegrzanym samochodzie. Niecałe dwa tygodnie później, na Podkarpaciu, 2-letni chłopiec dusi się podczas zabawy w samochodzie, wkładając głowę w szczelinę uchylonej szyby. Opinia publiczna często widzi w tych zdarzeniach winę nieodpowiedzialnych rodziców. Ale czy naprawdę jest to jedyne możliwe wytłumaczenie?
Co roku ok. 200[1] dzieci ginie w USA w wyniku wypadków powiązanych z samochodami, ale niezwiązanych z ruchem drogowym (śmierć z przegrzania, zawiśnięcie na uchylonej szybie, potrącenie dziecka na podjeździe do domu). W Unii Europejskiej nie prowadzi się takich szczegółowych statystyk, jednak wiadomo, że jednymi z głównych przyczyn śmierci w przedziale wiekowym 0-19 lat w krajach UE są wypadki i zatrucia[2].
Blaszana pułapka
Ze statystyk wynika, że w ponad połowa opiekujących się dziećmi osób, które zmarły w wyniku udaru cieplnego w przegrzanych samochodach, nie była świadoma tego, że dziecko zostało w aucie[3]. „To zdarzało się nauczycielom, pediatrom, dentystom, a nawet policjantom” – możemy przeczytać w podsumowaniu dotyczącym śmierci dzieci w samochodach, opracowanym przez organizację Kids and Cars, której celem jest walka z tego typu wypadkami.
W myśl powszechnie podzielanego poglądu (powielanego w ramach wielu kampanii społecznych) nie jest możliwe, by zapomnieć o dziecku, a tego typu wypadki są prawie zawsze spowodowane celowym pozostawieniem dziecka w samochodzie. Potwierdzają to komentarze internautów, jak ten dotyczący śmierci 3-letniej Oliwii: „Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak można zapomnieć o dziecku i zostawić je w samochodzie. Gdyby dziewczynka była w wieku szkolnym, to jeszcze mogę zrozumieć, że zostawia się dziecko w samochodzie, idąc na zakupy czy wstępując do lekarza na jakieś 30 minut”.
Tymczasem każdego lata otrzymujemy dowody na to, że zapomnienie o dziecku jest możliwe, a w samochodzie nie można zostawiać nawet dzieci w wieku szkolnym, które nie są w stanie samodzielnie wydostać się z zamkniętego auta. Wbrew obiegowej opinii pozostawienie malucha w zamkniętym aucie nawet na stosunkowo niedługi czas może zakończyć się tragedią – w samochodzie pozostawionym na słońcu już po 30 minutach temperatura może przekroczyć 45°. Organizacja Kids and Cars ostrzega: najbardziej niebezpieczną pomyłką rodzica jest założenie, że to się nie może przydarzyć jemu.
Nie tylko zabiegani
Rozgrzane auto nie jest jedyną przyczyną tragicznych w skutkach wypadków z udziałem dzieci. W Stanach Zjednoczonych równie wysoki procent wypadków dotyczy potrąceń dzieci na podjazdach i prób kierowania samochodem lub quadem przez nieletnich. W pierwszym przypadku kierowca bardzo często nie ma możliwości zobaczenia dziecka, np. stojącego metr za cofającym pojazdem, w drugim rodzice łudzą się, że albo mają kontrolę nad sytuacją, albo dziecko jest już w stanie samodzielnie kierować pojazdem.
Aby uniknąć tego typu nieszczęśliwych wypadków, organizacja Kids and Cars wystosowała następujące zalecenia:
- Przed rozpoczęciem i po zakończeniu podróży obejrzyj samochód (upewnij się gdzie są dzieci i zwierzęta, które przewoziłeś) i zwróć uwagę na najbliższe otoczenie (podjazd, garaż, parking).
- Zawsze zamykaj samochód i zaciągaj hamulec ręczny.
- Przed rozpoczęciem i po zakończeniu podróży dzieci powinny przebywać w miejscu, z którego je widzisz.
- Samochód nie jest zabawką – dzieci nie powinny dotykać żadnych elementów sterujących pojazdem.
- Nigdy nie zostawiaj dzieci bez nadzoru w samochodzie albo w jego pobliżu – nawet na pół minuty.
- Zwracaj szczególną uwagę na dzieci w stresujących i nagłych sytuacjach oraz podczas zmian planów i napiętych dni. Zostawiaj na przednim siedzeniu przedmiot, który przypomni o obecności malucha, np. jego zabawkę. Spiesząc się, można zapomnieć nawet o dziecku śpiącym w foteliku.
Lyn Balfour, której dziecko zmarło, pozostawione w rozgrzanym samochodzie, powiedziała: „Wielu rodzicom, którzy twierdzą, że coś takiego nie ma prawa się wydarzyć, zadaję jedno pytanie: czy zdarzyło Ci się kiedyś dojechać do pracy i nie pamiętać trasy, którą właśnie przebyłeś? A może mogłeś przysiąc, że wziąłeś rano leki, a gdy wróciłeś do domu, to okazało się, że ciągle leżą na stole? Jeżeli kiedykolwiek zdarzyło się coś podobnego, to równie dobrze możesz zapomnieć o dziecku. Musisz po prostu podjąć kroki, które zabezpieczą Cię przed tragicznym w skutkach błędem”[4].
[1] https://www.kidsandcars.org/statistics.html
[2] Mortality in children and adolescents from unintentional injuries (falls, drowning, fires and poisoning), WHO Europe, 2009
[3] https://www.kidsandcars.org/heatstroke.html
[4] https://wiadomosci.onet.pl/swiat/rozmowa-z-kobieta-ktorej-dziecko-zmarlo-w-samochodzie/4ez5m