Wróć na górę
Fakty i mity na temat akumulatorów
20
12.2022

Fakty i mity na temat akumulatorów

W akumulatorach bezobsługowych należy uzupełniać wodę. Im większa pojemność urządzenia, tym lepiej. Ładowanie akumulatora przez kable rozruchowe jest dla niego nieszkodliwe – prawda czy fałsz? Sprawdzamy czy tego typu obiegowe opinie są zgodne ze stanem faktycznym, czy to tylko mity.

Podczas wymiany akumulatora najlepiej wybrać urządzenie o większej pojemności niż ta, którą posiada zamontowany fabrycznie w naszym aucie – prawda czy fałsz?

Wybór akumulatora powinien być zgodny z zapotrzebowaniem energetycznym samochodu. Można zainstalować akumulator o większej pojemności niż nominalna, ale maksymalnie o 10%. Ułatwi on (gdy będzie dobrze naładowany) rozruch silnika w ekstremalnych warunkach pogodowych, np. podczas siarczystych mrozów. Większa pojemność przyda się też w autach bogato wyposażonych w urządzenia elektryczne. Ale jeżeli zamontujemy akumulator o dużo większej pojemności – nawet o 20-30% od oryginalnej, to musimy się liczyć z tym, że będzie on podlegał procesowi szybszego zużycia. Stanie się wówczas raczej odbiornikiem niż magazynem prądu. Zbyt duża pojemność akumulatora prowadzi do stanu, w którym może być permanentnie niedoładowany. W przypadku zamontowania takiego akumulatora ryzykujemy wystąpienie ujemnego bilansu elektrycznego w samochodzie.

Fabrycznie zamontowany akumulator działa dłużej niż kolejny, na który go wymieniamy, bo jest od niego lepszy – prawda czy fałsz?

Akumulator nie jest niezależnym bytem. Współpracuje na co dzień z alternatorem i rozrusznikiem. Wystarczy, że oba te elementy są już zużyte, a kolejnemu akumulatorowi po wymianie, może być trudniej dorównać fabrycznemu. Jeśli zależy nam, aby nowy akumulator powtórzył wynik pierwotnego musimy zadbać o sprawność rozrusznika i alternatora. Wymianie akumulatora na nowy powinien też towarzyszyć przegląd całego układu elektrycznego.

W akumulatorach bezobsługowych trzeba uzupełniać wodę – prawda czy fałsz?

Aby odpowiedzieć na to pytanie należy wziąć pod uwagę budowę akumulatora. Kiedyś kratki, znajdujące się w akumulatorach, tworzono na bazie stopu ołowiu i antymonu. Dziś akumulatory są zaopatrzone w nowoczesne kratki zbudowane w oparciu o stop ołowiowo-wapniowy. Wapń powoduje, że z akumulatora woda w zasadzie nie paruje. Dodatkowo producenci stosują różnego rodzaju wieczka, które zapewniają powrót tej wody do wnętrza akumulatora. Krótko mówiąc – zmiana technologii zwalnia użytkownika z obowiązku dolewania wody do akumulatora.

Ładowanie akumulatora przez kable rozruchowe nie jest dla niego szkodliwe – prawda czy fałsz?

Awaryjne odpalanie samochodu przy pomocy kabli rozruchowych to dość częsty widok, szczególnie zimą. Tymczasem ładowanie akumulatora „pożyczonym” prądem jest dla niego szkodliwe. Rozładowany akumulator w takiej sytuacji przyjmuje duży ładunek energii w bardzo krótkim czasie, co może negatywnie wpłynąć na jego dalsze funkcjonowanie. Kable rozruchowe powinno się stosować jedynie awaryjnie.  W przypadku starszych aut warto zadbać o to, aby pojemność akumulatora, który „pożycza” prąd była równa, a najlepiej większa od tej, jaką ma akumulator, któremu „pożyczamy” prąd.

Kiedy próba uruchomienia silnika kończy się fiaskiem kierowcy są przekonani, że to na pewno awaria akumulatora albo alternatora – prawda czy fałsz?

Nie zawsze problemy z rozruchem silnika oznaczają awarię akumulatora lub alternatora. Winę za taki stan rzeczy może ponosić uszkodzony element instalacji elektrycznej albo niewłaściwy sposób eksploatacji pojazdu, np. pozostawienie włączonych świateł czy niedomkniętych drzwi. Kłopoty z odpaleniem silnika mogą powodować również klemy – poluzowane w wyniku eksploatacji lub złego dokręcenia, a także fakt, że są brudne lub zaśniedziałe. Takie zaniedbania przyczyniają się do ograniczeń w przepływie prądu i szybszego samorozładowania akumulatora. Przy problemach z uruchomieniem pojazdu warto zwrócić uwagę na te aspekty.

Akumulator nie lubi krótkich tras – prawda czy fałsz?

Sposób użytkowania pojazdu, np. jazda po mieście na zbyt krótkich trasach ma wpływ na niedoładowanie akumulatora. Aby wydłużyć jego żywotność najlepiej pokonywać dłuższe dystanse – jednorazowo około 15 km, najlepiej na autostradzie czy drodze szybkiego ruchu, gdzie nie stoi się w korkach. Na takich trasach alternator ma szansę naładować akumulator do pełna. Podczas podróży poniżej 5 km w akumulatorze pozostaje mniej energii niż przed uruchomieniem silnika. Czas, w jakim pokonuje się tak krótki odcinek jest niewystarczający, by odrobić energię, jakiej akumulator każdorazowo potrzebuje do rozruchu silnika i odpowiednio go naładować. Gdy często pokonujemy takie niedługie dystanse, musimy regularnie kontrolować stan naładowania akumulatora i odpowiednio reagować, gdy jest niedoładowany.