Wróć na górę
21
09.2020

Czy w aucie trzeba nosić maseczkę?

Wraz z jesienią pandemia koronawirusa przyspiesza. Tymczasem wiele osób nie wie lub nie pamięta, że jako kierowcy nie jesteśmy w 100% zwolnieni z obowiązku noszenia maseczki w aucie. Na dodatek – w przypadku rutynowej kontroli drogowej – możemy zostać z tego powodu ukarani mandatem.

Przede wszystkim kierowcy muszą pamiętać, że na pytanie o to, czy w czasach epidemii obowiązuje ich zasłanianie twarzy w samochodzie, podstawowa odpowiedź brzmi: tak. Choć od tej reguły są liczne wyjątki, niech nieosłonięte twarze innych kierowców nie uśpią naszej czujności. Szczególnie, że wraz z jesiennymi rekordami zakażeń funkcjonariusze państwowych służb mogą być bardziej czujni i wymagający. Podczas rutynowej kontroli drogowej policjant może przeprowadzić nie tylko badanie trzeźwości, ale także zweryfikować respektowanie zasad związanych z podróżowaniem w czasie pandemii.

Za nienoszenie maseczki podczas jazdy mogą grozić dotkliwe kary – mandat w wysokości 500 zł lub kara administracyjna za rażące nieprzestrzegania nowych przepisów, wynoszącą od 5 do nawet 30 tysięcy zł (choć to rzadkie i skrajne sytuacje). Na szczęście kontrole policji w tym kierunku kończą się najczęściej pouczeniem.

Niemniej kolejne, rekordowe przypadki zakażeń, powiększająca się liczba żółtych czy czerwonych stref oraz zapowiedzi nowych obostrzeń sprawiają, że warto sobie przypomnieć, w jakich sytuacjach jesteśmy zwolnieni z obowiązku noszenia maseczek za kółkiem. Wyjątki na szczęście dotyczą większej liczby osób podróżujących samochodem.

A zatem – w samochodzie na pewno nie musimy zakrywać ust i nosa maseczką ochronną, jeśli:

  • podróżujemy autem w pojedynkę;
  • naszymi pasażerami są osoby, z którymi wspólnie mieszkamy lub wspólnie gospodarujemy, a pojazd jest przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą;
  • jadą z nami dzieci poniżej czwartego roku życia;
  • jeśli stan zdrowia lub niepełnosprawność stanowi przeciwwskazanie do noszenia maseczki;
  • jeśli jesteśmy w pracy, np. kierowcy transportu publicznego nie muszą stosować maseczek ochronnych (w przeciwieństwie do pasażerów) – pod warunkiem, że przebywają w wydzielonej od przedziału pasażerskiego kabinie.

Zapowiadane lub wchodzące nowe obostrzenia, związane z rosnącą falą zachorowań na koronawirusa, mogą wiązać się z bardziej rygorystycznym przestrzeganiem aktualnie obowiązujących przepisów. Pamiętajmy, aby przestrzegać ich nie tylko podróżując transportem publicznym. Miejmy na uwadze bezpieczeństwo i komfort – własne, ale także współpasażerów.