
Lawina na dachu
Skrobanie szyb i odśnieżanie auta przy ciągłych opadach śniegu i przymrozkach wydaje się być syzyfową pracą. „Krócej będę jechał, niż skrobał szyby”, „Po co mam odśnieżać samochód, skoro do pracy jadę zaledwie 5 minut, a później będę to musiał robić od nowa?” to nasze ulubione wymówki. Sęk w tym, że w ciągu tych 5 minut przejeżdżamy przez kilka przejść dla pieszych, gdzie możemy nie zauważyć dzieci idących do szkoły…
Kiedy rano wyjeżdżałem do pracy odśnieżyłem tylko przednią szybę mojego samochodu. Byłem spóźniony, a do biura i tak nie mam daleko, więc żeby zaoszczędzić czas, szybko wsiadłem do auta i pojechałem. – opowiada nam Maciek, grafik jednej z poznańskich agencji reklamowych. Przejeżdżałem przez pasy dla pieszych, miałem zielone światło. Nagle, dosłownie kilka metrów przed moją maską jakby wyrósł spod ziemi mały chłopiec. Szybko skręciłem kierownicą, na szczęście nic się nie stało. Wysiadłem z auta i podszedłem do chłopczyka. Krzyś – bo tak miał na imię – płakał i był bardzo wystraszony całą sytuacją.
Na szczęście historia grafika nie kończy się tragicznie. Pomimo, że chłopiec wszedł na przejście dla pieszych na czerwonym świetle, Maciek nie mógł tego zauważyć, ponieważ nie odśnieżył bocznych szyb. Krzyś był widoczny dopiero wtedy, gdy znalazł się w zasięgu wzroku kierowcy – czyli przed maską…
Żeby uniknąć takich sytuacji przepisy zobowiązują nas do zapewnienia odpowiedniej widoczności: Pojazd uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego zapewniało dostateczne pole widzenia kierowcy oraz łatwe, wygodne i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnym jej obserwowaniu, mówi Kodeks Drogowy (Art. 66, ust. 1, pkt 5). Dlatego dokładne odśnieżenie szyb samochodowych jest rzeczą podstawową i priorytetową.
Nie oznacza to, że zadbanie o stan samochodu musi być męczarnią. Po wydarzeniu z Krzysiem kupiłem na stacji benzynowej specjalny odmrażacz do szyb. Słyszałem o nich wcześniej, ale nie do końca wierzyłem w ich działanie. Okazało się, że rzeczywiście wystarczy kilka psiknięć i lód znika z mgnieniu oka, a szyby nie są porysowane, jak to czasami się dzieje przy używaniu skrobaczki – podpowiada Maciek.
Odmrożenie szyb to nie wszystko. Warto sprawdzić także poziom płynu do spryskiwaczy i… stan wycieraczek. Wyjeżdżałam właśnie do rodziny na drugi koniec Polski. Trasa długa, więc auto dokładnie odśnieżyłam. Po uruchomieniu silnika chciałam oczyścić tylną szybę z resztek śniegu wycieraczką. Włączyłam ją i usłyszałam dziwne warczenie z tyłu auta. Pomyślałam sobie – O rany! Zepsułam samochód! – mówi Natalia, koleżanka Maćka. – Zadzwoniłam do męża. Powiedziałam mu, że popsuł się samochód, i zapytałam, czy jego znajomy mechanik mógłby przyjechać. Wizyta mechanika jednak nie była konieczna. Wycieraczka po prostu przymarzła do szyby i próba jej uruchomienia zakończyła się uszkodzeniem gumy. W takiej sytuacji należy usunąć resztki gumy z szyby i zakupić nową wycieraczkę. Dostępne są one na każdej stacji benzynowej.
W historii Natalii warto zwrócić uwagę na fakt, że odśnieżyła całe auto. Jest to bardzo ważne. Zasłonięte śniegiem reflektory mocno ograniczają naszą widoczność, z „czapka” śniegu na dachu przy przyspieszaniu będzie spadać na samochody na drodze za nami. Może to spowodować chwilowe oślepienie kierowcy z tyłu, które na śliskiej drodze może być wyrokiem śmierci. Co gorsza, ogrzewanie w samochodzie powoduje, że śnieg położony zaraz przy dachu topnieje, przez co cała warstwa śniegu może dosłownie zjechać na naszą przednią szybę. Czasami jest tego śniegu tak dużo, że trudno go będzie usunąć wycieraczkami…
Prawidłowe przygotowanie auta do drogi zapewni nam przyjemną komfortową podróż, a także uchroni nas przed konsekwencjami finansowymi. Jeśli jednak nie odśnieżymy właściwie samochodu możemy zostać ukarani mandatem, ponieważ w świetle obowiązujących przepisów zabrania się zakrywania świateł oraz urządzeń sygnalizacyjnych, tablic rejestracyjnych lub innych wymaganych tablic albo znaków, które powinny być widoczne (Art. 60 ust.1, pkt 2 Kodeksu drogowego).