Dołącz do nas

Ogólne Czy samochodowe radia i odtwarzacze CD odejdą do lamusa?

20-06-2017

Czy samochodowe radia i odtwarzacze CD odejdą do lamusa?

Kierowcy wciąż szukają technologicznych nowinek. Również samochodowe odtwarzacze muzyki zmieniały się i nadal zmieniają – ewoluując w ślad za nowinkami technologicznymi i naszymi upodobaniami dotyczącymi sposobów na wygodne słuchanie muzyki. 

Kiedyś było tylko radio i płyty gramofonowe (te drugie do odsłuchu w samochodzie raczej się nie nadawały). Potem pojawiły się kasety magnetofonowe, walkmany, magnetofony i możliwość odtwarzania ich także w samochodach. Kasety zostały wyparte przez płyty CD, których słuchaliśmy na discmanach i w naszych kompaktowych samochodowych odtwarzaczach. Obecnie królują pamięci przenośne, a coraz większą popularność zyskują urządzenia mobilne: smartfony i tablety, które stają się naszą przenośną bazą utworów muzycznych. Zmiany te są kompatybilne ze sposobem codziennego odsłuchu muzyki i preferencjami technologicznymi – kierowcy coraz częściej chcą, żeby samochód był w pełni zintegrowany ze smartfonem, wyposażony w inteligentną nawigację, aby umożliwiał odczytanie e-maili lub skorzystanie z komunikatora. Zatem urządzenia takie jak radio samochodowe czy odtwarzacz CD powoli tracą na znaczeniu.

Z badania, które Kantar TNS przeprowadził na zlecenie Renault, wynika, że poza komfortem i poczuciem bezpieczeństwa dla kierowców liczy się też nowoczesność i nowinki technologiczne, w które jest wyposażony samochód. Kierowcy za najważniejsze wyposażenie nowoczesnego pojazdu uznali: inteligentną nawigację, ekran dotykowy, aplikacje ułatwiające jazdę. To dla nich istotniejsze elementy niż posiadanie radia czy odtwarzacza CD. Ponadto ponad połowa Polaków deklaruje, że chce pełnej integracji pojazdu ze smartfonem.

– Nowinki technologiczne są ważnym kryterium wyboru samochodu – plasują się na trzecim miejscu, po poczuciu komfortu oraz bezpieczeństwa. Wskazuje na nie aż jedna trzecia respondentów. Coraz mniej interesują nas klasyczne urządzenia typu radio czy odtwarzacz CD. Chcemy, aby samochód był z nami w interakcji – mówi Agata Szczech.

Oczywiście to, że coraz rzadziej wskazujemy na potrzebę posiadania w aucie radia lub odtwarzacza CD, nie oznacza, że rezygnujemy ze słuchania audycji i muzyki podczas jazdy. Zmieniło się jedynie źródło niezbędne do ich odtwarzania. Radio i muzykę mamy przecież w telefonach. O ile jednak muzykę z płyty CD czy pendrive’a na USB można odtwarzać tylko w jeden sposób, to w przypadku np. smartfona mamy do wyboru więcej możliwości, jak:

- kabel USB – sprawdza się bardziej do odsłuchu muzyki z pendrive’a, ponieważ większość urządzeń z systemem Android nie wspiera przesyłania muzyki przez kabel tego typu (w smartfonach Apple rzadziej występuje ten problem);

- kabel AUX – podstawowy sposób puszczania muzyki z telefonu w głośnikach samochodu, który sprawdza się głównie w trochę starszych autach, ponieważ najnowsze modele coraz częściej pozbawione są tego wejścia;

- Bluetooth – rozwiązanie wygodniejsze i powszechniejsze, dostępne w nowych pojazdach.

Bardziej rozbudowane systemy pozwalają także na dalej idącą integrację – muzyka zmagazynowana w telefonie przesyłana jest do komputera pokładowego w samochodzie wraz ze wszystkim metadanymi, czyli nazwą, długością utworów, itp. Wtedy utwory możemy zmieniać bez brania do ręki smartfona, czyli tak, jak chcą nowocześni kierowcy.

 

Źródło: autoblog24.pl, newseria.pl 



Komentarze