Wróć na górę
27
11.2014

Gdy kończy się prosta

Redukcja prędkości i skręcenie kierownicy to nie jedyne zadania, jakie musi uwzględnić prowadzący pojazd przy pokonywaniu zakrętów. Kluczowa jest również płynność wykonania manewru, do której potrzeba wyczucia i umiejętnego operowania pedałami. 

Ostry czy łagodny

Zbliżając się do zakrętu, warto spojrzeć w lusterka i rozejrzeć się dookoła, aby mieć pełen ogląd sytuacji przed wykonaniem manewru. Przyjrzyjmy się nie tylko samemu łukowi, ale także drodze za nim. Weźmy pod uwagę widoczność, ostrość skrętu, stan nawierzchni oraz stopień nachylenia jezdni, a także to, jak poruszają się pojazdy przed i za nami – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Odpowiednia prędkość

Bezpieczniej wjechać w zakręt za wolno niż za szybko. Zbyt szybkie wejście może wymusić na kierowcy konieczność hamowania na łuku, a to z kolei prowadzi do niebezpiecznych sytuacji. Jeśli źle ocenimy prędkość, a do tego jezdnia będzie śliska, ryzykujemy wypadnięciem z pasa ruchu. Aby oszacować prędkość, musimy przeanalizować informacje zebrane podczas zbliżania się do zakrętu: im jest ostrzejszy i z im większą prędkością jedziemy, tym trudniej utrzymać właściwy tor jazdy, na samochód działa bowiem większa siła odśrodkowa.

Nigdy na luzie

Nigdy nie przejeżdżajmy zakrętu na luzie, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo utraty kontroli nad pojazdem – radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Pamiętajmy także, aby wrzucić odpowiedni bieg przed pokonaniem łuku, tak aby nie wchodzić w niego z wciśniętym sprzęgłem. To także może być niebezpieczne – dodają trenerzy.

Sam zakręt najlepiej przejechać możliwie jak najpłynniej – umiejętnie operując pedałem gazu i z wyczuciem wybierając odpowiedni bieg w optymalnym momencie.

Źródło: Renault