akumulator.pl - wszystko na temat akumulatorów

0 0

Ostatnio na forum

Newsletter

Elektryzujące wiadomości prosto do Twojej skrzynki pocztowej:

   
Sonda

Czy któryś z polskich żużlowców zostanie w tym roku Indywidualnym Mistrzem Świata?

  Tak, Jarek Hampel
  Tak, Tomasz Gollob
  Nie, nie będzie to Polak

    Zobacz wyniki  

Prezentacje

2007-02-02
SSC Ultimate Aero TT - Bój się Veyronie!

Rekord prędkości dzierży niemieckie cudo – Bugatti 16.4 Veyron. Ponad 400 km/ h robi wrażenie. Pytanie tylko - jak długo? Jak długo amerykanie na to pozwolą!

Amerykanie nie lubią być drudzy. Mają najlepszą ligę koszykówki - NBA. Największą i najpotężniejszą armię świata. Przepotężny przemysł rozrywkowy. Najszersze kaniony, społeczeństwo i ulice. Ale nie mają najlepszego supersamochodu. W maju przyszłego roku może się to zmienić!



Wielki Kanion Kolorado – przełom rzeki o tej samej nazwie – liczy sobie 10 milionów lat, 500 kilometrów długości i 29 kilometrów szerokości w miejscu zwanym North Rim! To najszerszy przełom rzeki na świecie. Dalej... Park Yellowstone. Najstarszy park narodowy. Pod jego powierzchnią - na głębokości 8 kilometrów - znajduje się wielka komora magmowa, długa na 70 i szeroka na 30 kilometrów! 640 tysiące lat temu doszło w tym miejscu do eksplozji superwulkanu! I w końcu sekwoje. Najwyższe rośliny lądowe. Trzy okazy rosnące w Stanach mierzą 115,2 m, 114, 7 m i 113,1 m. Zostały nazwane Hyperion, Helios i Icarus. Mało tego, są też najstarsze – mogą żyć ponad 3200 lat! Byle chińska sekwoja mierzy ledwie 36m. Zatem - jak widać - amerykanie nie lubią być drudzy. Oj, nie!

Prowokator
Ale są! Odpowiednik amerykanów w Europie – radośni i pełni wyobraźni Niemcy – skonstruowali motoryzacyjnego potwora. Najpotężniejszy seryjnie produkowany supersamochód - Bugatti Veyron! 1001 KM, ponad 400 km/ h! Reakcja zza Atlantyku? Natychmiastowa. Corvetty i Vipery były o połowę słabsze! Ale, światło dzienne ujrzał projekt SSC Ultimate Aero TT. W porównaniu do Niemców, było spokojnie, bez hollywoodzkiej pompy i groźnych zapowiedzi. Co może dziwić. Bo, kiedyś było inaczej - w motoryzacyjnej pamięci wyraźniej zapisały się takie marki jak Saleen, czy Vector. Pierwszy jako najmocniejszy seryjny samochód, posiadał wtedy 500 KM i ponad 500 Nm - był rok 2002. Drugi – niestety – zapisał się w pamięci raczej jako ciąg futurystycznych kształtów i niespełnionych obietnic. Marketingowo-technologiczna klapa. Z drugiej strony kolekcjonerska perełka. I to by było tyle, w temacie amerykańskiej motoryzacji ekstremalnej...

Nie ten Shelby...
By było, ale – jest jeszcze ktoś! Niejaki Shelby. Imię... Jerod?! A nie Carroll? Otóż to. Jerod Shelby, nie ma nic wspólnego ze słynnym kierowcą i konstruktorem między innymi legendarnej Cobry. Ale nazwisko zobowiązuje. Jerod wydał na świat potomka, który postawiony obok Veyrona może się czuć faworytem! O co zatem chodzi? SSC – Shelby Super Cars. Model - Ultimate Aero TT. Wcześniej, w 2004 roku światło dzienne ujrzał Aero SC/8T. Napędzany był jednostką V8 OHV z rodziny LS. To duma GM i jeden z lepszych silników na świecie. Modyfikacje były ogromne: zwiększono pojemność (z 5,7 do 6,2 litra), zastosowano kute części (tłoki, korbowody, wał), obniżono stopień sprężania, dołożono sprężarkę mechaniczną (0,5 bara) i dwa intercoolery. Uzyskano moc połowy superwulkanu 787 KM i 998 Nm! Przy masie wręcz piórkowej – jedynie 1293 kg - potencjał auta był potężny. Potwierdziły to próby na torze Firebird International Raceway - Aero osiągnął tam 60 mil/h już w zaledwie 2,94 s. Dystans ¼ mili pokonał w 10,44 s, a od 0 do 100 mil/ h i do 0 - w czasie 11,6 s. Prawdziwa światowa czołówka. Prędkość maksymalną szacuje się na niemal 400 km/ h. Gorzej od Bugatti? Zgoda.

Tylko, że to było całe lata świetlne temu. W odległym roku 2004. Od tego czasu wiele się zmieniło. Przynajmniej w fabryce Shelby’ego. W między czasie powstała wersja Ultimate Aero dysponująca mocą 1046 KM! Moment obrotowy rozrósł się do tłustych 1113 Nm. Waga pozostała ta sama. Zwiększenie mocy sprowokowano poprzez – między innymi – zwiększenie ciśnienia doładowania, do 0,9 bara! Testy w tunelu aerodynamicznym dowiodły, że auto może gnać z prędkością 416 km/h. Niestety ani prędkość maksymalna, ani przyspieszenie nie zostały naukowo sprawdzone na torze. A szkoda. Tym bardziej, że Jerod poczuł się nie usatysfakcjonowany i postanowił znokautować Niemców, projektując prawdziwy superwulkan! Taki jaki przed tysiącami lat zniszczył kilka stanów wokół Yellowstone.

Trzeci w rodzinie
I tak do walki o tytuł największego drogowego rozrabiaki staje najmłodsze dziecko Jeroda. SSC Ultimate Aero TT. Jak widać, nazwa się rozrasta, zatem nadszedł czas wyjaśnień. Wersja „TT” jest połączeniem najmocniejszego do tej pory 1046 konnego Aero, z turbosprężarkami. Twin Turbo, bo tak należy tłumaczyć skrót, są w stanie wykrzesać z „ledwie” ośmiocylindrowego aluminiowego silnika powalające na ziemię 1180 KM! Moc jest osiągana przy 6950 obr/ min. Jednostka wykorzystuje elektroniczny, sekwencyjny wtrysk paliwa. Zaskakujące jest to, że w porównaniu do podstawowej wersji, Aero TT wcale nie utył. Jest wręcz o kilka kilogramów lżejszy! Co to oznacza, wszyscy doskonale wiemy. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby powyrzucać wszystkie niepotrzebne klamoty, jak zestaw audio, klimę itp!

Prawie cała technologia zastosowana do budowy samochodu pozostała bez zmian. Stalowa, przestrzenna rama, nadwozie z kompozytów i carbonu. Silnik umieszczony jest oczywiście centralnie (Saleen i SSC, to obecnie jedyne amerykańskie konstrukcje tego typu), zapewnia prawie doskonały rozkład masy – 42% na przód i 58% na tył. Pomimo wagi piórkowej, SSC jest wyposażony wręcz luksusowo. Znajdziemy zarówno 10-głośnikowy system Premium Audio, odtwarzacz CD, DVD, siedmiocalowy ekran i standardową już kamerę zamiast wewnętrznego lusterka wstecznego! Cena około 700 tysięcy dolarów obejmuje również takie luksusy jak elektrycznie otwierane szyby, automatyczna klimatyzacja, czy elektrycznie regulowane lusterka zewnętrzne. Założeniem było też to, by wewnątrz zmieścił się statystyczny amerykański liniowy z NFL (ligi futbolu amerykańskiego). A jak wiadomo, amerykanie do liliputów nie należą. Ale, przecież nie o komfort tu chodzi!

Tylko o czad!
Oczywisty jest fakt, że Shelby chce być numerem jeden. Potrzebna mu do tego celu moc, już znajduje się w poddanym aerodynamicznym testom nadwoziu. Badania wykazały, że zestaw spojlerów i kształt nadwozia poradzą sobie z prędkościami przekraczającymi 250 mil/ h, czyli ponad 416 km/ h! Przy takich prędkościach ogromną rolę odgrywają opony – jedyny kontakt z Matką Ziemią. Do tego celu przystosowano najlepsze z możliwych – Michelin Pilot Sports 245 45 18 z przodu i Michelin Pilot Sports 345 30 19 z tyłu. Zadbano o układ kierowniczy. Od lewej do prawej 2,5 obrotu (tak jak u poprzedników), ale postarano się o lepszą precyzję. Część niesamowitych danych już jest dostępnych – przyspieszenie od 0 – 100 km/ h w czasie 2.78 s, ¼ mili w 9,90 s, z prędkością końcową 144 mil/ h (230,4 km/ h)! Od 0-160 km/ h w 11,66 s. Droga hamowania ze stu kilometrów na godzinę... 30 metrów. Kompetencje godne przyszłego rekordzisty...

Popyt na moc
Pierwsza wersja SC/8T powstał w limitowanej serii 25 egzemplarzy. Model Ultimate Aero jest jeszcze produkowany i sprzedawany. Najmłodsze dziecko, Ultimate Aero Twin Turbo swoją premierę będzie miało pod koniec 2006 roku. A zwieńczeniem będzie próba pobicia światowego rekordu prędkości. Test odbędzie się w maju 2007 roku w Niemczech, na torze w Wolfsburgu. Produkcja już niebawem. Wydaje się, że 400 km/ h padnie jak nic. A rekord wisi w powietrzu. Dlaczego? Bo amerykanie nie lubią być drudzy...

Michał Grygier
0 0

: nota prawna: kontakt

AktualnościBaza wiedzyAkumulatorSamochody osoboweMotocykleForum
created by FRESH 2005