Prezentacje |
2006-02-14
PREZENTACJA: Następne wcielenie dzikusa (Jeep Wrangler 2007)
Niektórzy ludzie zupełnie się nie zmieniają. Jednak z wiekiem nabierają doświadczenia, mądrości, ogłady. Dokładnie to, stało się z Jeepem Wranglerem. Narodził się w 1941 roku, na polu bitwy. Dziś powinien mieć już delikatną siwiznę i problemy zdrowotne. Okazuje się, że stał się najlepszym wcieleniem samego siebie! Zdrowy i silny jak nigdy przedtem...Pierwszy był Willys MB, który odniósł sukces dzięki genialnej prostocie. W terenie był nie do powstrzymania, a i asfalt nie był mu obcy. Kolejne generacje tylko pogarszały sytuację konkurentów. Wrangler stawał się coraz lepszy. Najnowsze wcielenie najbardziej rozpoznawalnego auta terenowego świata, swoją premierę miało w tym roku na targach motoryzacyjnych NAIAS w Detroit. Po wydostaniu się z klatki Wrangler 2007 zjechał na teren wystawowy, później do hallu Cobo Center (tam się „zaprezentował”), po czym uciekł przez okno wystawowe. Dalej jeszcze były schody, lasy etc.

Ten sam…ale większy
Tak jak inne grzeczne samochody, nowy Wrangler urósł. Powiększono rozstaw osi (o 50mm) oraz kół (o 80mm)Dzięki zwiększeniu szerokości o 130mm, a długości o 70mm wygląd stał się bardziej muskularny i dynamiczny. Jednocześnie zachowano wszystkie elementy dzięki którym zawsze rozpoznawano Jeepa. Pozostał charakterystyczny przód, okrągłe światła, grill, maska. Z boku małe drzwi z odsłoniętymi zawiasami, które można łatwo zdemontować. Tak jak w pierwowzorze, tylko lepiej! Całości dopełniają duże nadkola, pałąk kapotażowy i możliwość położenia przedniej szyby. Zarys auta zupełnie się nie zmienił, ale dzięki retuszowi stylistycznemu całość wygląda bardziej świeżo i współcześnie. W zależności od wersji montowane będą 16-, 17- lub 18-calowe koła.

Dziki komfort
Wnętrze zyskało na komforcie. Lepsze materiały, więcej miejsca, zmieniona deska rozdzielcza i wygodniejsze fotele, to główne modyfikacje wewnątrz nowego Jeepa. Do wyboru będą trzy wersje modelowe: Wrangler X, Sahara i Rubicon. Całość dopełnia 3-częściowy, składany na 8 wariantów hardtop. Do wyboru jest też softtop Sunrider.
Do napędu posłuży nowa jednostka benzynowa 3.8 V6, rozwijająca moc 205KM i maksymalny moment obrotowy 325Nm. Dostępne są dwa rodzaje przeniesienia napędu – 6-biegowy manual i 4-biegowy automat. Jak to zwykle bywa, klienci ze Starego Kontynentu dostaną też słabszą wersję. Będzie to 163 konna, wysokoprężna jednostka 2.8 CRD.

Powiew nowoczesności
Już dawno skończyły się czasy, gdy auta terenowe polegały wyłącznie na mechanice. Dziś do dyspozycji mają elektronikę, która w ciężkim terenie potrafi zdziałać cuda. Oczywiście nie obejdzie się bez doskonałych wymiarów. Kąt natarcia i zejścia – odpowiednio 44,3 i 40,4 stopni, kąt rampowy 25,4 stopni – to wartości należące do najlepszych klasie! Udoskonalono charakterystykę zawieszenia tak, aby w zakrętach ograniczyć przechyły nadwozia. Znacznie wzrósł komfort podróżowania na twardej nawierzchni, a dzięki seryjnemu układowi ESP, auto zyskało na pewności i bezpieczeństwie prowadzenia. Dostępne są trzy tryby pracy kontroli trakcji: „włączony”, „wyłączony” oraz „włączony częściowo”. Wrangler 2007 wyposażony jest w dwustopniową skrzynkę rozdzielczą z reduktorem i tylny mechanizm różnicowy Trac-Lok. Nowością jest przedni stabilizator (ASDS) z elektroniczną aktywacją, który umożliwia powiększenie skoku zawieszenia, jeżeli napotkamy bardziej wymagającą przeszkodę terenową.

W zakresie bezpieczeństwa biernego jak i czynnego nowy Wrangler ma do zaoferowania czołowe, wielostopniowe poduszki powietrzne, ABS, wspomaganie hamowania awaryjnego, bezpieczna kolumnę kierownicy, system zapobiegający wywróceniu się pojazdu, napinacze pasów oraz boczne poduszki powietrzne.

Jeep Wrangler 2007 będzie produkowany w zakładzie Stickney Avenue Toledo Assembly Plant (stan Ohio), a oferta na kluczowych rynkach światowych obejmie wersje dla ruchu prawostronnego i lewostronnego oraz wyposażone w silnik wysokoprężny. Pierwsze dostawy nowego Wranglera w USA przewidziane są na jesień 2006 roku.
Wszystko wskazuje na to, że tej legendy już nie da się powstrzymać!


Michał Grygier