akumulator.pl - wszystko na temat akumulatorów

0 0

Ostatnio na forum

Newsletter

Elektryzujące wiadomości prosto do Twojej skrzynki pocztowej:

   
Sonda

Moim wymarzonym autem jest:

  Ferrari Enzo
  Lamborghini Gallardo
  Bugatti Veyron
  Chevrolet Camaro
  Ford Mustang GT
  Rolls Royce Phantom
  Maybach Guard
  Fiat Panda
  Inny samochód

    Zobacz wyniki  

Prezentacje

2006-02-28
PREZENTACJA: Moc przez duże T! (Porsche 911 Turbo)

Legendy ciąg dalszy. Szósta generacja synonimu auta sportowego – auta, które swój indywidualny styl i charakter wyśrubowało ponad skalę! Każda kolejna prezentacja 911- tki odbija się szerokim echem. Ale jest coś, co jeszcze bardziej rusza z miejsca... Kolejna prezentacja 911 Turbo!
   
Porsche 911 nie lubi ewolucji! Technicy odpowiedzialnie za ten projekt nie wyglądali za okno pewnie już jakieś 20 lat! Ale jak to im dobrze robi... Nowe – szóste już – wcielenie wersji Turbo wygląda znacznie lepiej od poprzednika. Oficjalna premiera pod koniec marca na salonie w Genewie. A na co mamy czekać? Co nowego u Porsche?



Rozwój bez rozwoju.
Stare kapcie w nowym wydaniu. Ale nawet pierwszy model kapci wykonany z dzisiejszych materiałów nie będzie identyczny z pierwowzorem! Porsche 911 Turbo zawsze było dyskretne. Nie ma przerostu nad formą - tandetnych świecidełek i plastikowych spojlerów. Wszystko ma swój ściśle przemyślany cel. Bryła wygląda jak przed laty. Szlachetny garb, okrągłe światła. Różnice zauważymy szczególnie z boku i tyłu auta. Od zawsze do wersji Turbo doczepiano większe „skrzydło”. Z boku, tuż za drzwiami wlot powietrza stał się koniecznością. Przód nieco zmodyfikowany - dodano kierunkowskazy w technologii LED i zmieniono spojler. Całość kończą dwie owalne, potężne rury wydechowe. Wszystko podpowiada, że ta 911–tka nie jest zwykłym sportowcem. Wnętrze jak zwykle na spokojnie i całe przemyślane.


   
Turbo znaczy bonus…
…bo tak trzeba nazwać manewr jakim od 1975 roku inżynierowie Porsche traktują niektóre 911-tki. Pierwsza wersja miała 260KM, kolejna z 1990 posiadała już 320KM, numer 993 z ‘95 doczekał się imponujących 408KM, a ostatnia to już 420KM! Dwie ostatnie wersje miały warianty nawet z 450KM silnikiem. Cóż więc mieli zrobić konstruktorzy, jak nie dołożyć jeszcze z 30KM – efekt, to najmocniejsze Turbo w historii. Osiągnięto 480KM z 3.6 litra. Za całą morderczą pracę odpowiedzialne jest sześć cylindrów i turbosprężarka. Wzrost mocy trwa nieubłaganie. Moment obrotowy rozrósł się do 680Nm/min. Co ważniejsze, system zmiennej geometrii łopatek turbiny powoduje, że krzywa przebiegu momentu obrotowego nie zmienia się w zakresie od 1900 do 5000 obr./min!



Gdyby ustawić wszystkie legendarne 911-tki Turbo w rzędzie i kazać im przyspieszać, najmłodsze dziecko zakończyłoby przy 310km/h! Oczywiście deklasując całe towarzystwo. Start do setki zajmuje tylko 3.9 sekundy! Mało tego – wersja z sekwencyjną skrzynią biegów odłamie jeszcze 0,1 s. Hamulce stały się jeszcze ostrzejsze. Odpowiedzialny jest za to 6-cio tłoczkowy układ i potwornie wielkie tarcze hamulcowe (350mm), które dodatkowo mogą być jeszcze większe – wystarczy, że poprosimy o wersję ceramiczną (380mm). Auto posiada system ABS, ale w niczym nie przypomina on tego, co znamy z naszych samochodów. Zestrojenie jest bardzo ostre. To, co robią zaciski z hamulcami odczuwają opony. A znoszą to nieźle, bo – choćby rozmiarem - są do tego przygotowane – przód 235/35 ZR 19, z tyłu 295/30 ZR 19.



Jak po sznurku – to już przeżytek!
Technicy Porsche zapędzili się w ślepy zaułek – muszą jednak jakoś z niego wybrnąć! Ulepszanie właściwości jezdnych kolejnych generacji 911 staje się coraz trudniejsze, a już niedługo pewnie będzie niemożliwe i łupna głową w mur! Piąta odsłona 911-tki Turbo jeździ jeszcze lepiej. Staje się coraz bezpieczniejsza, komfortowa i bezpośrednia. Prowadzenie dla Porsche stało się tym, czym wieża Eiffla dla Paryża! Czymś, bez czego by nie istniało. Nowe Turbo posiada napęd na wszystkie koła, przekazywany w proporcjach 40:60 (przód/tył). Jednak nawet 100% mocy może być przekazane tylko na jedną oś! W standardzie mamy oczywiście układ PSM, czyli taki Porschowski ESP, który jak przystało na rasowego sportowca – można całkowicie odłączyć.

Więcej niż normalnie!
Piąte wcielenie 911 Turbo zbliża się do ideału. Jest lepsze – praktycznie we wszystkim o czym pomyślimy. Osiągi konkurują z najlepszymi, komfort już nie zabija pasażerów, prowadzenie nigdy nie miało się lepiej, wygląd... zawsze był doskonały. Za cenę otrzymamy „zwykłą” 911-tkę i coś więcej! Turbo jest dla Porsche rozdziałem, którego nie można źle napisać. Częścią 911-tki.


MG
0 0

: nota prawna: kontakt

Forum
CMS