Prezentacje |
2007-02-23
Goło i wesoło!
Wiosna blisko, już tuż-tuż! Później gorące lato! Nie ma nic przyjemniejszego, niż wsiąść do swojego samochodu i jednym przyciskiem powiększyć sobie przestrzeń nad głową – czyli, o kabrioletach dostępnych na polskim rynku! Warto zastanowić się już dziś...
Tak, tak – to nie żart! Okazuje się, że można w naszym zimnym kraju zakupić prawdziwe kabrio. I nie będzie to przechodzony Citroen 2CV znad Lazurowego Wybrzeża, a całkiem nowe auto, prosto z salonu. Pomimo krótkiego lata przypominającego pstryknięcie palcami, producenci odważyli się wprowadzić do swojej oferty wiele ciekawych modeli. Za to serdeczne im brawa!
Samochody tego typu – pomimo, że fizycznie jest ich mniej – są droższe od swoich tradycyjnych wersji. Cała konstrukcja jest dodatkowo wzmacniana pod kątem sztywności nadwozia i bezpieczeństwa podróżujących.
Tutaj się zatrzymajmy, gdyż mamy do wyboru dwie drogi. Obie bardzo atrakcyjne, ale różniące się zasadniczo. Do roku 1996 kabriolet oznaczał, że latem skorzystamy z wszystkich jego zalet – nieba nad głową, słońca na twarzy, wiatru we włosach, ptaków na ramieniu i pożądliwych spojrzeń kobiet. Prestiż i zerknięcia przechodniów ze szczyptą szpanerki. Zaiste - piękny czas! Ale, ale – zima oznaczała zwykle: sople na uszach i lód na kierownicy, a fakt, że polska zima potrafi być okrutna i przydługa wie już każdy pięciolatek! Jednak, wspomniany ‘96 rok, to debiut Mercedesa SLK, którego innowacyjność polegała na składanym sztywnym dachu! Był to strzał w dziesiątkę. Co to dawało? Ciepło w grudniu i bezpieczeństwo jakiego nie zapewniał żaden inny kabriolet w tamtym okresie. Strzały w dziesiątkę zwykle oznaczają też setki tysięcy sprzedanych egzemplarzy! Obecnie niemal każdy producent posiada, bądź szykuje się do wprowadzenia do swojej oferty takiego auta - całkiem logicznie nazwanego CC, czyli coupe-cabrio. A wszystko dzięki sukcesowi SLK. Druga droga, co tu dużo mówić, to klasyczne kabrio z miękkim dachem. Jak wygląda wszyscy wiemy...
„Miękusy”
To najbardziej tradycyjne i zarazem najtańsze dla producenta podejście do stworzenia kabrioletu. Takich aut na naszym rynku jest najwięcej. „Miękkich” kabrio, wyposażonych w brezentowy, miękki dach jest zaopatrzone na polskim rynku aż 21 modeli. Wybór jest duży. Najmniej wydamy na Forda Streetka – 73 990 zł. Kolejna propozycja to Citroen C3 Pluriel, i pomimo tego, że rozkładanie” dachu w tym aucie nie należy do przyjemności - a już na pewno nie podczas nagłej ulewy - całość prezentuje się bardzo oryginalnie i przyjemnie dla oka! Cena 76 350 zł.
Do absolutnych klasyków aut z miękkim dachem należą: Mazda MX-5, Honda S2000 oraz BMW Z4 – wszystkie są rasowymi roadsterami, w których mężczyźni młodnieją o 30 lat a jazda sprawia najwięcej przyjemności! Ceny od 81 300 zł za Mazdę, do 167 000 zł za Hondę. BMW pomiędzy - 128 400 zł za samo posiadanie. Kolejna ciekawostka, to nostalgiczny Chrysler PT Cruiser Cabrio – cena 108 800 zł. Nieco więcej - 130 000 zł – i otrzymujemy dużą, luksusową, czteromiejscową gondolę, czyli Chryslera Sebringa Cabrio. Najdroższy wśród Chryslerów, choć wcale nie największy, jest Crossfire za 182 500 zł.
Najdroższym autem z miękkim dachem w Polsce jest Porsche 911 Carrera S – kosztująca bagatela 461 460 zł! Niewiele mu ustępują takie tuzy motoryzacji jak: BMW serii 6 (411 380 zł), Mercedes CLK 55 AMG Avantgarde (440 000zł), Jaguar XK (383 530 zł), Cadilac XLR (374 745 zł), czy Corvette C6 (350 000 zł).
Najszybszym „miękkusem” pozostaje Corvette C6. Jako jedyny osiąga 300 km/ h! Jest też najmocniejszy – 400 KM! Drugie miejsce dla Mercedesa (367 KM), a trzecie dla jeżdżącej legendy, Porsche 911 Carrera S (355 KM).
„Sztywniaki”
Wiek XXI należy do aut typu CC - wyrastają jak grzyby po deszczu! Stały się bardzo popularne. Największy sukces odniosły konstrukcje francuskie – Peugeot 307 CC i Renault Megane CC. Tendencja jest tak silna, że dziś nawet Szwedzi projektują swoje CC (Volvo C70). Jednak jak każdy kompromis i ten posiada niedoskonałości. Wadą takich konstrukcji jest mały bagażnik przy złożonym dachu i zwiększona masa auta, powodująca zwykle gorsze osiągi. Plusy, to zwiększona sztywność konstrukcji, bezpieczeństwo, wyciszenie wnętrza i komfort.
Niewątpliwie najtańszą opcją w ofercie jest pozbycie się 58 000 zł i objęcie w posiadanie Nissana Micrę CC. Dalej znajdziemy nieco starawego już, ale ciągle bardzo atrakcyjnego Peugeota 206 CC za 68 200 zł - pioniera wśród małych samochodów typu CC. Równie atrakcyjna jest oferta Opla. Tigra Twin Top od 69 800 zł. W zestawieniu znalazły się też dwa małe „bączki”. Smart For Two Cabrio (56 500 zł) i Smart Roadster (69 900 zł). Nie są to jednak klasyczne auta typu coupe-cabrio, a raczej wersje targa. Przerobienie na coupe (bądź cabrio) wymaga jedynie przyłożenia metalowego kawałka dachu. Ot, cała historia.
Jeżeli ktoś uważał, że prestiż i luksus należy się jedynie kabrioletom z miękkim, tradycyjnym dachem, może zmieni zdanie, gdy spojrzy na kilka propozycji z najwyższej półki. Z pewnością pełen szyku jest Mercedes SL 65 AMG Kompressor z 612 konnym silnikiem! Podobnie jak jego wyjątkowo szykowna cena – całe 965 tyś zł! To tyle co 17 Nissanów Micra CC! Ale faktycznie, bo który garaż pomieści 17 Nissanów?! Wśród najbardziej prestiżowych aut bez dachu, równie dobrze będziemy wyglądać w Lexusie SC 430, pomimo, że cena nie jest już tak powalająca – 358 900 zł. Tym sposobem zaoszczędzamy jakieś 600 tyś zł, a za to oczywiście możemy kupić 10 Nissanów CC...
Jajko na miękko, czy twardo?
Kabriolety dają nieograniczoną swobodę podróżowania, przyjemne obcowanie z naturą i ten pierwiastek wyjątkowości, której jesteśmy posiadaczami, gdy inni mijają nas wpatrzeni w naszą powiewającą koszulę... Wyjątkowość niestety kończy się tuż za Odrą. W Niemczech, na Wyspach Brytyjskich, a szczególnie terenach południowych (Włochy, Francja, Hiszpania) auta typu kabrio są powszechne jak drugi but do pary! W Polsce kabriolet w dalszym ciągu powoduje przykucie wzroku, a dla właściciela oznacza prestiż. W przyszłości spodziewać się możemy, że coraz to więcej aut będzie posiłkowało się technologią „sztywnych dachów”, ale zapewne „miękkie poszycia” nie znikną całkowicie – szczególnie pielęgnowane przez najbardziej tradycyjne, luksusowe marki, jak Bentley czy Rolls Rolce. Zatem wolisz jajko na miękko, czy na twardo...?
Kabriolety Ceny od
Ford Streetka 73 990 zł
Citroen C3 Pluriel 76 350 zł
Mazda MX-5 81 300 zł
Jeep Wrangler 86 700 zł
Mini Cooper Cabrio 91 900 zł
Chrysler PT Cruiser Cabrio 108 800 zł
Mini Cooper S Cabrio 108 900 zł
BMW Z4 128 400 zł
Chrysler Sebring Cabrio 130 000 zł
BMW seria 3 Cabrio 146 300 zł
SAAB 9-3 Cabrio 146 750 zł
Audi A4 Cabrio 159 170 zł
Honda S 2000 167 000 zł
Chrysler Crossfire Roadster 182 500 zł
Mercedes CLK Kabriolet 187 000 zł
Nissan 350 Z Roadster 189 000 zł
Porsche Boxster 206 530 zł
BMW seria 6 Cabrio 342 100 zł
Jaguar XK 383 530 zł
Porsche 911 Cabrio 413 119 zł
Coupe – Cabrio (CC)
Smart For Two Cabrio 56 500 zł
Nissan Micra CC 58 000 zł
Peugeot 206 CC 68 200 zł
Opel Tigra Twin Top 69 300 zł
Smart Roadster 69 900 zł
Renault Megane CC 86 700 zł
Peugeot 307 CC 89 300 zł
Volvo C70 145 000 zł
Mercedes SLK 159 000 zł
Lexus SC 430 358 900 zł
Cadillac XLR 374 745 zł
Mercedes SL 378 000 zł
Michał Grygier
Tak, tak – to nie żart! Okazuje się, że można w naszym zimnym kraju zakupić prawdziwe kabrio. I nie będzie to przechodzony Citroen 2CV znad Lazurowego Wybrzeża, a całkiem nowe auto, prosto z salonu. Pomimo krótkiego lata przypominającego pstryknięcie palcami, producenci odważyli się wprowadzić do swojej oferty wiele ciekawych modeli. Za to serdeczne im brawa!
Samochody tego typu – pomimo, że fizycznie jest ich mniej – są droższe od swoich tradycyjnych wersji. Cała konstrukcja jest dodatkowo wzmacniana pod kątem sztywności nadwozia i bezpieczeństwa podróżujących.
Tutaj się zatrzymajmy, gdyż mamy do wyboru dwie drogi. Obie bardzo atrakcyjne, ale różniące się zasadniczo. Do roku 1996 kabriolet oznaczał, że latem skorzystamy z wszystkich jego zalet – nieba nad głową, słońca na twarzy, wiatru we włosach, ptaków na ramieniu i pożądliwych spojrzeń kobiet. Prestiż i zerknięcia przechodniów ze szczyptą szpanerki. Zaiste - piękny czas! Ale, ale – zima oznaczała zwykle: sople na uszach i lód na kierownicy, a fakt, że polska zima potrafi być okrutna i przydługa wie już każdy pięciolatek! Jednak, wspomniany ‘96 rok, to debiut Mercedesa SLK, którego innowacyjność polegała na składanym sztywnym dachu! Był to strzał w dziesiątkę. Co to dawało? Ciepło w grudniu i bezpieczeństwo jakiego nie zapewniał żaden inny kabriolet w tamtym okresie. Strzały w dziesiątkę zwykle oznaczają też setki tysięcy sprzedanych egzemplarzy! Obecnie niemal każdy producent posiada, bądź szykuje się do wprowadzenia do swojej oferty takiego auta - całkiem logicznie nazwanego CC, czyli coupe-cabrio. A wszystko dzięki sukcesowi SLK. Druga droga, co tu dużo mówić, to klasyczne kabrio z miękkim dachem. Jak wygląda wszyscy wiemy...
„Miękusy”
To najbardziej tradycyjne i zarazem najtańsze dla producenta podejście do stworzenia kabrioletu. Takich aut na naszym rynku jest najwięcej. „Miękkich” kabrio, wyposażonych w brezentowy, miękki dach jest zaopatrzone na polskim rynku aż 21 modeli. Wybór jest duży. Najmniej wydamy na Forda Streetka – 73 990 zł. Kolejna propozycja to Citroen C3 Pluriel, i pomimo tego, że rozkładanie” dachu w tym aucie nie należy do przyjemności - a już na pewno nie podczas nagłej ulewy - całość prezentuje się bardzo oryginalnie i przyjemnie dla oka! Cena 76 350 zł.
Do absolutnych klasyków aut z miękkim dachem należą: Mazda MX-5, Honda S2000 oraz BMW Z4 – wszystkie są rasowymi roadsterami, w których mężczyźni młodnieją o 30 lat a jazda sprawia najwięcej przyjemności! Ceny od 81 300 zł za Mazdę, do 167 000 zł za Hondę. BMW pomiędzy - 128 400 zł za samo posiadanie. Kolejna ciekawostka, to nostalgiczny Chrysler PT Cruiser Cabrio – cena 108 800 zł. Nieco więcej - 130 000 zł – i otrzymujemy dużą, luksusową, czteromiejscową gondolę, czyli Chryslera Sebringa Cabrio. Najdroższy wśród Chryslerów, choć wcale nie największy, jest Crossfire za 182 500 zł.
Najdroższym autem z miękkim dachem w Polsce jest Porsche 911 Carrera S – kosztująca bagatela 461 460 zł! Niewiele mu ustępują takie tuzy motoryzacji jak: BMW serii 6 (411 380 zł), Mercedes CLK 55 AMG Avantgarde (440 000zł), Jaguar XK (383 530 zł), Cadilac XLR (374 745 zł), czy Corvette C6 (350 000 zł).
Najszybszym „miękkusem” pozostaje Corvette C6. Jako jedyny osiąga 300 km/ h! Jest też najmocniejszy – 400 KM! Drugie miejsce dla Mercedesa (367 KM), a trzecie dla jeżdżącej legendy, Porsche 911 Carrera S (355 KM).
„Sztywniaki”
Wiek XXI należy do aut typu CC - wyrastają jak grzyby po deszczu! Stały się bardzo popularne. Największy sukces odniosły konstrukcje francuskie – Peugeot 307 CC i Renault Megane CC. Tendencja jest tak silna, że dziś nawet Szwedzi projektują swoje CC (Volvo C70). Jednak jak każdy kompromis i ten posiada niedoskonałości. Wadą takich konstrukcji jest mały bagażnik przy złożonym dachu i zwiększona masa auta, powodująca zwykle gorsze osiągi. Plusy, to zwiększona sztywność konstrukcji, bezpieczeństwo, wyciszenie wnętrza i komfort.
Niewątpliwie najtańszą opcją w ofercie jest pozbycie się 58 000 zł i objęcie w posiadanie Nissana Micrę CC. Dalej znajdziemy nieco starawego już, ale ciągle bardzo atrakcyjnego Peugeota 206 CC za 68 200 zł - pioniera wśród małych samochodów typu CC. Równie atrakcyjna jest oferta Opla. Tigra Twin Top od 69 800 zł. W zestawieniu znalazły się też dwa małe „bączki”. Smart For Two Cabrio (56 500 zł) i Smart Roadster (69 900 zł). Nie są to jednak klasyczne auta typu coupe-cabrio, a raczej wersje targa. Przerobienie na coupe (bądź cabrio) wymaga jedynie przyłożenia metalowego kawałka dachu. Ot, cała historia.
Jeżeli ktoś uważał, że prestiż i luksus należy się jedynie kabrioletom z miękkim, tradycyjnym dachem, może zmieni zdanie, gdy spojrzy na kilka propozycji z najwyższej półki. Z pewnością pełen szyku jest Mercedes SL 65 AMG Kompressor z 612 konnym silnikiem! Podobnie jak jego wyjątkowo szykowna cena – całe 965 tyś zł! To tyle co 17 Nissanów Micra CC! Ale faktycznie, bo który garaż pomieści 17 Nissanów?! Wśród najbardziej prestiżowych aut bez dachu, równie dobrze będziemy wyglądać w Lexusie SC 430, pomimo, że cena nie jest już tak powalająca – 358 900 zł. Tym sposobem zaoszczędzamy jakieś 600 tyś zł, a za to oczywiście możemy kupić 10 Nissanów CC...
Jajko na miękko, czy twardo?
Kabriolety dają nieograniczoną swobodę podróżowania, przyjemne obcowanie z naturą i ten pierwiastek wyjątkowości, której jesteśmy posiadaczami, gdy inni mijają nas wpatrzeni w naszą powiewającą koszulę... Wyjątkowość niestety kończy się tuż za Odrą. W Niemczech, na Wyspach Brytyjskich, a szczególnie terenach południowych (Włochy, Francja, Hiszpania) auta typu kabrio są powszechne jak drugi but do pary! W Polsce kabriolet w dalszym ciągu powoduje przykucie wzroku, a dla właściciela oznacza prestiż. W przyszłości spodziewać się możemy, że coraz to więcej aut będzie posiłkowało się technologią „sztywnych dachów”, ale zapewne „miękkie poszycia” nie znikną całkowicie – szczególnie pielęgnowane przez najbardziej tradycyjne, luksusowe marki, jak Bentley czy Rolls Rolce. Zatem wolisz jajko na miękko, czy na twardo...?
Kabriolety Ceny od
Ford Streetka 73 990 zł
Citroen C3 Pluriel 76 350 zł
Mazda MX-5 81 300 zł
Jeep Wrangler 86 700 zł
Mini Cooper Cabrio 91 900 zł
Chrysler PT Cruiser Cabrio 108 800 zł
Mini Cooper S Cabrio 108 900 zł
BMW Z4 128 400 zł
Chrysler Sebring Cabrio 130 000 zł
BMW seria 3 Cabrio 146 300 zł
SAAB 9-3 Cabrio 146 750 zł
Audi A4 Cabrio 159 170 zł
Honda S 2000 167 000 zł
Chrysler Crossfire Roadster 182 500 zł
Mercedes CLK Kabriolet 187 000 zł
Nissan 350 Z Roadster 189 000 zł
Porsche Boxster 206 530 zł
BMW seria 6 Cabrio 342 100 zł
Jaguar XK 383 530 zł
Porsche 911 Cabrio 413 119 zł
Coupe – Cabrio (CC)
Smart For Two Cabrio 56 500 zł
Nissan Micra CC 58 000 zł
Peugeot 206 CC 68 200 zł
Opel Tigra Twin Top 69 300 zł
Smart Roadster 69 900 zł
Renault Megane CC 86 700 zł
Peugeot 307 CC 89 300 zł
Volvo C70 145 000 zł
Mercedes SLK 159 000 zł
Lexus SC 430 358 900 zł
Cadillac XLR 374 745 zł
Mercedes SL 378 000 zł
Michał Grygier