Ze świata motoryzacji |
2010-03-24
Rządowy garaż
Kancelaria premiera, ministrowie i parlamentarzyści mają do swojej dyspozycji ponad 550 samochodów. W tym takie marki jak Volvo, Mercedes czy BMW.
Do dyspozycji posłów Sejm ma 58 aut, zaś senatorowie jeżdżą 21 samochodami.
Minister środowiska ma Toyotę Prius za 103,4 tys. zł. Pozostałe auta w tym resorcie to m.in. 10- i 11-letnie Mercedesy, 8-letnie Volvo oraz Skoda Superb.
Kancelaria Premiera ma 73 auta, w tym BMW, Lancie, Skody, Volvo, Volkswageny oraz 7-letnie BMW i 2-letniego Fiata Panda. Waldemar Pawlak, który dawniej jeździł rodzimymi Polonezami, dziś woli Mercedesy. W resorcie gospodarki jest ich w sumie 10.
Minister skarbu Aleksander Grad ma do dyspozycji 10 aut, w tym 2-letniego Citroena C5, 3-letnią Hondę Accord i sześć 8-letnich Volvo S80. Urzędnicy Ministerstwa Skarbu jeżdżą zaś m.in. Skodą Octavią i Daewoo Espero.
Jak podaje "Rzeczpospolita", Jacek Rostowski jeździ Skodą Superb, pozostali urzędnicy m.in. Octaviami i Renault Clio. Największą flotę, liczącą 72 auta, ma Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Są to głównie Mercedesy, BMW i Volvo, ale też trzy Daewoo Lanosy.
Jeśli chodzi o wojewodów, mają oni łącznie 277 pojazdów. Wojewoda warmińsko-mazurski jeździ np. Jeepem Commanderem z 2008 r. i Polonezem Truckiem z 1996 r.
(Źródło: Rzeczpospolita)
Zobacz także »
- ECO-Start w Mercedes-Benz Sprinter
- 90 lat BMW
- Najlepszy Silnik Roku 2007
- Nowe mocne BMW 1
- Kamienie milowe w produkcji Mercedesa